Rzeź galicyjska



Cały plan Towarzystwa Demokratycznego na emigracji, którego celem było wywołanie powstania w trzech zaborach jednocześnie, legł w gruzach. Kiedy w zaborze pruskim i rosyjskim , aresztowano przywódców w przeddzień daty powstania.
Jedynie na terenie zaboru austriackiego nie aresztowano przywódców i Seweryn Goszczyński, który założył Związek Ludu Polskiego. Kontynuował przygotowane powstanie na terenie zaboru austriackiego. Przyszli powstańcy rozumieli, że aby powstanie osiągnęło zwycięstwo musi być wsparte siłami chłopstwa i mieszczaństwa. Uwłaszczenie miało być nagrodą dla chłopów za włączenie się do powstania. Minister sprawiedliwości jak byśmy dziś powiedzieli ks. Meternich poprzez policję cesarską rozpracował plany związku. Jego szpiedzy, aby nie dopuścić do połączenia chłopstwa mamionego zniesieniem pańszczyzny* z powstańcami użyli Józefa Breinla starostę tarnowskiego do sprowokowania powstania chłopskiego przeciw szlachcie. Puszczono plotkę, że szlachta będzie mordować nie pokornych chłopów. Jak zaczęły się formować oddziały powstańców chłopi pomyśleli , że to na nich są przygotowania i tak nastąpiła eskalacja przemocy. Powstanie inspirowane przez Seweryna Goszczyńskiego, datuje się na 18 lutego, kiedy niewielki oddział austriacki wkroczył do Krakowa, władze powstańcze początkowo postanowiły odwołać termin powstania, potem jednak - nie wiedząc o rozpoczęciu tego dnia powstania chłopskiego - postanowili utrzymać go. Tak więc wybuchły dwa powstania chłopskie i wolnościowe w tym samym czasie. Już pod koniec lutego 1846 roku między Pilznem a Jasłem dochodzi do pierwszych wystąpień chłopskich przeciw szlachcie.

*Rodzaje pańszczyzny:
-Pańszczyzna sprzężajna (ciągła) – chłopi uprawiali ziemię własnymi środkami, narzędziami i przy użyciu własnych zwierząt
-- Pańszczyzna piesza – pociągano do niej bezrolnych chałupników, komorników i zagrodników, aby służyli u pana
- Pańszczyzna wydziałowa (jutrznia) – wprowadzona w XVII-XVIII w., jako odpowiedź panów na obniżającą się jakość pracy chłopów pańszczyźnianych. Określano obszar, który miał być uprawiony, z którego zbierano zboże
- Tłoki, daremszczyzny, darmochy lub gwałty – określenie dla pańszczyzny nadzwyczajnej w szczególnych porach roku (np. w czasie żniw lub orki)...







Na czoło powstania chłopskiego wysuwa się Jakub Szela** (dobrze znany w regionie z procesów przeciw szlachcie), wykorzystuje niepokoje powstańcze do rozliczenia się ze swoim wieloletnim wrogiem, szlacheckiej rodzinie Boguszów. 20 lutego w Kamienicy Dolnej na polecenie Szeli zostaje pojmany i zabity przez chłopów Wiktor Bogusz dziedzic Siedlisk,. Następuje krwawa pacyfikacja dworów w Tarnowskim, Sanockim, Nowosądeckim i część Jasielskiego, giną kolejni członkowie rodziny Boguszów. Zbrojne gromady chłopów rabowały i niszczyły do końca lutego 1846 roku ok.600 dworów. Mordowano często w bardzo okrutny sposób, ocenia się , że zamordowano ok 1200 do 3000 osób, niemal wyłącznie ziemian, urzędników dworskich i rządowych oraz kilkudziesięciu księży. Pogrom nie dotyczył Żydów i Niemców zamieszkujących te tereny. Chłopi atakowali także mniejsze oddziały powstańcze Związku Ludu Polskiego.

"Rzeź galicyjska", Jan Lewicki (1795-1871)
Meternich aby zmobilizować chłopstwo do aktywności przygotował specjalny fundusz na nagrody dla szczególnie okrutnych powstańców Jakuba Szeli. W starostwach bocheńskim i tarnowskim Austriacy, początkowo wypłacali nagrody pieniężne za pojmanych szlachciców żywych i martwych. Lecz z powodu kłopotu z żywymi - bo trzeba było wydać wyrok i martwymi - bo trzeba było pochować. Zaczęto przyjmować głowy zamordowanych ziemian, za głowy martwych ziemian powstańców płacono dwukrotnie więcej niż za rannego.
Więc wielu nieszczęśników przywiezionych do siedziby starostwa w Tarnowie zamordowano na progu tego budynku stojącego w centrum. Wszystkie te zdarzenie ze względu na niespotykane dotąd okrucieństwa weszły do historii jako Rzeź Galicyjska. Napuszczenie chłopów na szlachtę burzyło tradycje europejskie i budziło upiory rewolucji francuskiej i jej dalszych konsekwencji. To z kolei zdecydowało o fali krytyki Austrii w całej Europie i stało się zaczynem wzrostu świadomości klasy średniej. Zapewne był to sygnał o budzących się nastrojach Wiosny Ludów. Można powiedzieć, że tragiczne wydarzenia w Galicji swoimi skutkami obnażyły słabość porządku społecznego Europy. W związku z tą falą krytyki w Galicji zatarto wiele dowodów lecz pozostawiono dwa.
Pierwszy dowód to, że po pacyfikacji powstania chłopskiego nie ukarano Jakuba Szeli, został internowany a nie osądzony i aresztowany. Od 19 kwietnia 1846 i do 6 lutego 1848r przebywał w Tarnowie gdzie był przyjmowany min. przez biskupa tarnowskiego Wojtarowicza.
Drugi dowód to dopiero na odgłosy Wiosny Ludów, przesiedlono Jakuba Szelę z rodziną na Bukowinę. Za karę został wynagrodzony majątkiem ziemskim, ziemi dostał tyle ile chciał tej ziemi o którą procesował się z rodziną Boguszów. Tyle , że nie była to ziemia krakowska. Prawie po dwóch latach kiedy zaczynała budzić się Wiosna Ludów przesiedlono go wsi Glicie koło Solki na Bukowinie**** (Rumunia) gdzie dostał 30 morgów ziemi co na owe czasy było sporym majątkiem.
***- Jakub Szela (ur. 1787, zm. 1862 albo 1866 w Glicie koło Solki na Bukowinie) – gospodarz ze wsi Smarżowa, gmina Brzostek, obecne województwo podkarpackie, przez wiele lat reprezentował społeczność wsi w procesach z lokalnymi właścicielami ziemskimi. W 1845 był autorem postulatów o uwłaszczenie wobec władz austriackich. Było to władzom na rękę, bo uwłaszczenie godziło przede wszystkim w polskie ziemiaństwo, wówczas w znacznym stopniu zaangażowane w działalność niepodległościową. Szela głosił zwłaszcza hasło odmowy darmowej pańszczyzny. W 1846 kierował w okolicach Jasła wystąpieniami chłopskimi zwanymi rzezią galicyjską, skierowanymi przeciwko właścicielom majątków i dworom szlacheckim oraz księżom. Wystąpienia te zakończyły się w praktyce po kilku dniach. Szela został internowany 19 kwietnia 1846 i do 6 lutego 1848 przebywał w Tarnowie przyjmowany przez biskupa tarnowskiego Wojtarowicza[1], skąd przesiedlono go następnie na Bukowinę[2], gdzie w nagrodę za postawę otrzymał 30-morgowe gospodarstwo. Został także odznaczony cesarskim Medalem Zasługi ze wstęgą.Stąd późniejsze domniemania, że Szela był agentem władz austriackich, a rozruchy były przez niego inspirowane. Z drugiej strony wystąpienia chłopskie w Galicji pobudziło do buntów masy chłopskie w Królestwie, na Ukrainie i Białorusi. Zmusiło to cara Rosji Mikołaja I do między innymi zmniejszenia obciążeń pańszczyźnianych, zakazu usuwania chłopów z gospodarstw większych niż trzymorgowe, wprowadzenia prawa wnoszenia skarg przez chłopów do władz administracyjnych. Przez wiele lat krążyły pogłoski, że Szela został zabity przez grupę szlachciców, którzy poprzysięgli mu zemstę. W tradycjach ziemiaństwa polskiego Szela zapisał się jako zdrajca narodu, obarczany na równi z Austriakami winą za klęskę powstania 1846. W tej roli pojawia się jako bohater licznych utworów literackich, takich jak: Zbój galicyjski z roku 1846 W. L. Anczyca, Rok 1846. Kronika dworów szlacheckich S. Dembińskiego. Mit Szeli zbrodniarza widoczny jest także w dramacie Wesele S. Wyspiańskiego. W tradycji ludowej ziemi tarnowskiej Jakub Szela zapisał się jako bohater walki ze szlachtą, co znalazło odbicie w wielu piosenkach ludowych, takich jak:
• Oj, niedługo się skończy nasze mordowanie, jak Jakubek z chłopami zrobi szlachcie pranie...

****- Polacy na Bukowinie - początki pojawienia się polskich korzeni na Bukowinie sięgają 1792 roku i są ściśle związane z faktem odkrycia we wsi Kaczyka (Cacica) w roku 1785 złóż soli kamiennej. Wówczas sprowadzono 20 polskich rodzin z okolic Bochni, Kałusza a także z Wieliczki. Kilka lat później, w celu opieki duszpasterskiej przybył ksiądz Jakub Bogdanowicz, który dziesięć lat później rozpoczął budowę drewnianego kościoła rzymsko – katolickiego. W XV i XVI wieku chłopi ze Śląska i Małopolski osiedlali się na Śląsku Cieszyńskim, w okręgu czadeckim, gdzie w ciągu dwóch następnych wieków, powstało kilkanaście polskich wsi. Przeludnienie i pogarszające się warunki materialne spowodowały emigrację - początkowo sezonową, potem stałą. W 1803 roku kilkadziesiąt rodzin osiedliło się na północnej Bukowinie, głównie w okolicach miasta Czerniowce (dzisiejsze tereny Ukrainy). Wioski stawały się jednak coraz bardziej przepełnione, więc wzrosło zainteresowanie południową częścią Bukowiny. W październiku, 1834 roku, trzydzieści rodzin z północnej Bukowiny osiedliło się w górnej części potoku Sołoniec, tworząc wieś Nowy Sołoniec. Ponieważ osadnicy nowej wioski należeli do parafii w Kaczyce, górale czadeccy wystąpili z prośba do rządu austriackiego o przyznanie im pod osadnictwo terenów na zboczach góry Plesza, położonej między dolinami Sołońca i Humoru. Za zgodą władz powstała kolejna wioska – Plesza. W 1842 roku powstała polsko – niemiecka wieś Poiana Mikuli, w której zamieszkało 40 rodzin polskich oraz 40 rodzin Niemców sudeckich. Ostatnią falę migracyjną polskich osadników na Bukowinę stanowili emigranci z okolic Tarnowa i Rzeszowa, którzy w połowie XIX wieku zamieszkiwali wieś Ruda (obecnie Viscani), oraz Bulai (Moara) i Mihoweni koło Suczawy.